Zamontowałem dzisiaj kamerkę do kręcenia onboardów. Musiałem ją przetestować :)
Pozdrawiam
Tomek Śliwa
sobota, 27 lutego 2010
piątek, 26 lutego 2010
Frustracja dobrych rajdowców.
Czytam różne wiadomości ze świata Rajdów i w ostatnim czasie natknąłem się na kilka smutnych artykułów:
Kłopoty z budżetem
P-G Andersson zbiera budżet
Per-Gunar Andersson- brakuje 2 milionów Koron
Galli nie ma kasy
Nie są to może kierowcy ze ścisłej czołówki światowej lecz sporo osiągnęli a mimo to mają duże problemy ze znalezieniem sponsorów. Piszę o tym nawiązując do mojego wcześniejszego posta: Na cholerę nam sponsorzy?
Powyższe artykuły jedynie potwierdzają moje zdanie i utwierdzają w przekonaniu że jak chcesz jeździć w rajdach to rozwiń swój biznes tak aby być swoim sponsorem. A bieganie w gajerku na spotkania od prezesa do prezesa zostaw tym, którzy uważają że sponsor to podstawa i najczęściej najbardziej narzekają, jak to ciężko go złapać (nie tak dawno też narzekałem na sponsorów ale już nie :) ).
Przypomnę jeszcze raz Michała Sołowowa. Jest to dla mnie wzór do naśladowania jeśli chodzi o podejście do Rajdów. Jeździ gdzie chce, czym chce, sprzęt ma topowy, nie oszczędza na oponach i innych takich. Nie ma stresu że nie dopiął budżetu, regularnie startuje w rajdach, okleja rajdówkę jak chce itp. Chcę aby tak wyglądało moje rajdowanie.
Pozdrawiam
Tomek Śliwa
Kłopoty z budżetem
P-G Andersson zbiera budżet
Per-Gunar Andersson- brakuje 2 milionów Koron
Galli nie ma kasy
Nie są to może kierowcy ze ścisłej czołówki światowej lecz sporo osiągnęli a mimo to mają duże problemy ze znalezieniem sponsorów. Piszę o tym nawiązując do mojego wcześniejszego posta: Na cholerę nam sponsorzy?
Powyższe artykuły jedynie potwierdzają moje zdanie i utwierdzają w przekonaniu że jak chcesz jeździć w rajdach to rozwiń swój biznes tak aby być swoim sponsorem. A bieganie w gajerku na spotkania od prezesa do prezesa zostaw tym, którzy uważają że sponsor to podstawa i najczęściej najbardziej narzekają, jak to ciężko go złapać (nie tak dawno też narzekałem na sponsorów ale już nie :) ).
Przypomnę jeszcze raz Michała Sołowowa. Jest to dla mnie wzór do naśladowania jeśli chodzi o podejście do Rajdów. Jeździ gdzie chce, czym chce, sprzęt ma topowy, nie oszczędza na oponach i innych takich. Nie ma stresu że nie dopiął budżetu, regularnie startuje w rajdach, okleja rajdówkę jak chce itp. Chcę aby tak wyglądało moje rajdowanie.
Pozdrawiam
Tomek Śliwa
czwartek, 25 lutego 2010
Nie kupujcie nigdy Subaru!
Bo ciągle będziecie robili tylko to i śpiewać też tak będziecie :)
A tutaj fajny wątek na forum Subaru o Subaru
Moje Subarowe zboczenia
99% tych rzeczy też robię.
Pozdrawiam
Subaruholik
A tutaj fajny wątek na forum Subaru o Subaru
Moje Subarowe zboczenia
99% tych rzeczy też robię.
Pozdrawiam
Subaruholik
07.03.2010 KJS Babskie Ściganie
Jako że finanse na Czechy (wstawienie klatki i kilka innych rzeczy) niewystarczające, postanowiłem na otarcie łez pojechać na Babskie Ściganie (KJS z okazji Dnia Kobiet) do Rogowa Sobóckiego.
Więcej info na stronie AK Dolny Śląsk Babskie Ściganie
Do tego KJS-u mam szczególny sentyment. Jest to pierwszy KJS jaki jechałem Czarną Bestią rok temu. Trasy tego KJS-u po prostu mnie zauroczyły. Krajobrazy u podnóża Ślęży po prostu są piękne. Pamiętam to doskonale jak na dojazdówkach z moim pilotem Mariuszem (pozdrawiam serdecznie) zachwycaliśmy się widokami. W połączeniu z równymi próbami i dosyć widowiskowymi a miejscami bardzo ciasnymi, był to znakomicie spędzony czas.
Tak to wyglądało rok temu (pierwszy przejazd Virnika a potem mój, byłem pół sekundy wolniejszy :) )
A tu drugi filmik z parkingu pod Ślężą w Sobótce:
Na tym parkingu szczególnie mi się podobało, polataliśmy trochę bokami i ludzi było na prawdę dużo co sprawiało że atmosfera była na prawdę super.
Jeszcze nie wiem kto będzie moim pilotem. Na liście zgłoszeń już jestem. Będę się ścigał w klasie IV razem z autami powyżej 1600 ccm. Teoretycznie powinienem wygrać bo mam najmocniejszą furę lecz jak już wiele razy można było się przekonać ilość kucy pod maską absolutnie nie decyduje o zwycięstwie. Co nie znaczy że nie chciałbym wygrać :) (oby tylko nie było limitu).
Pozdrawiam
Tomek Śliwa
Więcej info na stronie AK Dolny Śląsk Babskie Ściganie
Do tego KJS-u mam szczególny sentyment. Jest to pierwszy KJS jaki jechałem Czarną Bestią rok temu. Trasy tego KJS-u po prostu mnie zauroczyły. Krajobrazy u podnóża Ślęży po prostu są piękne. Pamiętam to doskonale jak na dojazdówkach z moim pilotem Mariuszem (pozdrawiam serdecznie) zachwycaliśmy się widokami. W połączeniu z równymi próbami i dosyć widowiskowymi a miejscami bardzo ciasnymi, był to znakomicie spędzony czas.
Tak to wyglądało rok temu (pierwszy przejazd Virnika a potem mój, byłem pół sekundy wolniejszy :) )
A tu drugi filmik z parkingu pod Ślężą w Sobótce:
Na tym parkingu szczególnie mi się podobało, polataliśmy trochę bokami i ludzi było na prawdę dużo co sprawiało że atmosfera była na prawdę super.
Jeszcze nie wiem kto będzie moim pilotem. Na liście zgłoszeń już jestem. Będę się ścigał w klasie IV razem z autami powyżej 1600 ccm. Teoretycznie powinienem wygrać bo mam najmocniejszą furę lecz jak już wiele razy można było się przekonać ilość kucy pod maską absolutnie nie decyduje o zwycięstwie. Co nie znaczy że nie chciałbym wygrać :) (oby tylko nie było limitu).
Pozdrawiam
Tomek Śliwa
środa, 24 lutego 2010
Będą klienci - będzie dobrze.
Umieściłem zdjęcie ładnego domku w zabudowie szeregowej na moim blogu. Na pierwszy rzut oka niewiele ma to wspólnego z Czarną Bestią, rajdami itp. Te szeregówki są na sprzedaż (po kliknięciu na zdjęcie zostaniesz przekierowany na stronę ze szczegółami).
Mój rodzinny biznes to budowanie domów i ich sprzedaż i jeśli znajdą się klienci na kupno tej szeregówki (3 segmenty) to wówczas:
- będzie nowy, mocny, od podstaw złożony silnik do Czarnej Bestii
- będzie nowa pancerna skrzynia 6-cio biegowa, może nawet kłowa
- będzie klatka bezpieczeństwa i wszystko co potrzeba do startów na prawdziwych Oesach (kubły, pasy itp.)
- będą nowe mocne szpery od STi New Age
- będzie cały nowy zawias od STi New Age wraz z hamulcami
- wystartuję we wszystkich rundach w Czechach (jeśli nie przydzwonię na którymś rajdzie)
- wystartuję w pełnym cyklu AB Cup (chyba ze będzie kolidować z Czechami)
- wezmę udział w Time Atack na Torze Poznań (jeśli nie będzie kolidować z Czechami)
- pojadę Kamionki
- pojadę do Rallyland
- nawet sprawdzę Type-R'a na ćwiartkę, chociaż nie jestem fanem tej dyscypliny
- i jeszcze na pewno coś wymyśle :)
Jedyny warunek to sprzedaż tej szeregówki. Więc jak nie patrzeć ma to ogromny związek z Czarną Bestią i moimi startami.
Pozdrawiam
Tomek Śliwa
Mój rodzinny biznes to budowanie domów i ich sprzedaż i jeśli znajdą się klienci na kupno tej szeregówki (3 segmenty) to wówczas:
- będzie nowy, mocny, od podstaw złożony silnik do Czarnej Bestii
- będzie nowa pancerna skrzynia 6-cio biegowa, może nawet kłowa
- będzie klatka bezpieczeństwa i wszystko co potrzeba do startów na prawdziwych Oesach (kubły, pasy itp.)
- będą nowe mocne szpery od STi New Age
- będzie cały nowy zawias od STi New Age wraz z hamulcami
- wystartuję we wszystkich rundach w Czechach (jeśli nie przydzwonię na którymś rajdzie)
- wystartuję w pełnym cyklu AB Cup (chyba ze będzie kolidować z Czechami)
- wezmę udział w Time Atack na Torze Poznań (jeśli nie będzie kolidować z Czechami)
- pojadę Kamionki
- pojadę do Rallyland
- nawet sprawdzę Type-R'a na ćwiartkę, chociaż nie jestem fanem tej dyscypliny
- i jeszcze na pewno coś wymyśle :)
Jedyny warunek to sprzedaż tej szeregówki. Więc jak nie patrzeć ma to ogromny związek z Czarną Bestią i moimi startami.
Pozdrawiam
Tomek Śliwa
wtorek, 23 lutego 2010
Blip- nowa funkcja na blogu.
Dzięki www.szczepanrally.com uruchomiłem nową funkcję jaką jest wysyłanie najświeższych wiadomości sms z mojej komórki abyś na bieżąco był informowany/na co się dzieje na moich rajdach i innych godnych uwagi wydarzeniach.
Funkcja ta jest w fazie testowania i jeśli się Tobie i innym czytelnikom spodoba to zostaje, jeśli okaże się że nic nie daje to zostanie usunięta. Dlatego wszelkie komentarze odnośnie tej funkcji mile widziane.
Pozdrawiam
Tomek Śliwa
Funkcja ta jest w fazie testowania i jeśli się Tobie i innym czytelnikom spodoba to zostaje, jeśli okaże się że nic nie daje to zostanie usunięta. Dlatego wszelkie komentarze odnośnie tej funkcji mile widziane.
Pozdrawiam
Tomek Śliwa
niedziela, 21 lutego 2010
Niskie łąki runda zerowa nr 2
Wreszcie dzisiaj więcej pojeździłem na Niskich Łąkach. Rano przed zawodami można było do woli pojeździć na zapoznaniu. Fajny pomysł. Fruwałem latałem, obracało mnie. Testowałem co można a gdzie już było przegięcie.
Generalnie jechaliśmy po czarnym i mokrym, tylko miejscami był lód i jeszcze pozostałości śniegu. W drugim przejeździe na czas już tego nie było prawie wcale.
Raz wbiłem się w głęboki śnieg i nie mogłem wyjechać (ostro szedłem i przegiąłem z kontrą bo akurat z lodu na przyczepny asfalt wjechałem i miotnęło mną i wyleciałem jak z katapulty). Kolega Grzesiek w białym STi wyciągnął mnie linką od kolegi Norberta (czarne BMW diesel). Dzięki chłopaki.
Zrobiłem chyba ze 20 okrążeń i wyszalałem się nieźle. Gdy jechaliśmy już na czas zrobiłem coś czego jeszcze do tej nie udało mi się zrobić Type-R'em. Nie walczyłem z czasem, z nawierzchnią, z samochodem. Jechałem maksymalnie płynnie, bez spinania się bez przeginania i byłem ogromnie zaskoczony rezultatem.
Okazało się że po pierwszej pętli byłem drugi tuż za Broński Beat (wszystko wygrywa ostatnimi czasy na Niskich) a straciłem do niego tylko 3,8 sekundy co uważam za bardzo dobry wynik. Zazwyczaj traciłem do kierownika czarnego Evo 10 - 12 sekund a tutaj taka niespodzianka. Wiem że mogłem pojechać jeszcze lepiej, mimo spokojnej i płynnej jazdy zapiąłem dwa takie konkretne boki, lecz udało się z tego wyjść z uśmiechem na buzi :) .
Drugi przejazd pojechałem tak samo jak pierwszy i czas bardzo podobny tylko że nawierzchnia już mocno przeschła i konkurenci poprawiali czasy nawet o 5 sekund a ja tylko o niecałą sekundę. Czułem że Type-R nie skręca tak fajnie jak w czasie pierwszego przejazdu mimo i ż było bardziej przyczepnie. Przed 2 gorszym startem utwardziłem amory z przodu i dałem max twardość a pierwszy przejazd jechałem na miękkim ustawieniu i o dziwo na miękkim ustawieniu jechało mi się lepiej co też widać po czasach.
Drugie miejsce za wspomnianym wcześniej EVO (gratulacje za ponowne zwycięstwo) przegrałem o 1,7 sekundy (gratulacje też dla Grześka - biały STi, ten co mnie wyciągał). Wiec miałem III miejsce w klasie i w generalce i jestem zadowolony bo pomimo niepełnej sprawności Type-R'a potrafię nim jechać szybko i bez dużych błędów jakie często mi się jeszcze przytrafiają.
Bokami pojeździłem na zapoznaniu, a w zawodach na okrągło i płynnie i też było fajnie i jestem zadowolony. W marcu będę miał onboard z pierwszego mojego przejazdu dzięki "Rolnikowi" (zasuwał BMW 318) to na pewno umieszczę linka.
Na koniec takie moje spostrzeżenie. Jazda bokami daje mi niewiarygodną frajdę. Lecz świadomość że potrafi się też jechać płynnie i szybko jest bardzo budująca.
Pozdrawiam
Tomek Śliwa
Generalnie jechaliśmy po czarnym i mokrym, tylko miejscami był lód i jeszcze pozostałości śniegu. W drugim przejeździe na czas już tego nie było prawie wcale.
Raz wbiłem się w głęboki śnieg i nie mogłem wyjechać (ostro szedłem i przegiąłem z kontrą bo akurat z lodu na przyczepny asfalt wjechałem i miotnęło mną i wyleciałem jak z katapulty). Kolega Grzesiek w białym STi wyciągnął mnie linką od kolegi Norberta (czarne BMW diesel). Dzięki chłopaki.
Zrobiłem chyba ze 20 okrążeń i wyszalałem się nieźle. Gdy jechaliśmy już na czas zrobiłem coś czego jeszcze do tej nie udało mi się zrobić Type-R'em. Nie walczyłem z czasem, z nawierzchnią, z samochodem. Jechałem maksymalnie płynnie, bez spinania się bez przeginania i byłem ogromnie zaskoczony rezultatem.
Okazało się że po pierwszej pętli byłem drugi tuż za Broński Beat (wszystko wygrywa ostatnimi czasy na Niskich) a straciłem do niego tylko 3,8 sekundy co uważam za bardzo dobry wynik. Zazwyczaj traciłem do kierownika czarnego Evo 10 - 12 sekund a tutaj taka niespodzianka. Wiem że mogłem pojechać jeszcze lepiej, mimo spokojnej i płynnej jazdy zapiąłem dwa takie konkretne boki, lecz udało się z tego wyjść z uśmiechem na buzi :) .
Drugi przejazd pojechałem tak samo jak pierwszy i czas bardzo podobny tylko że nawierzchnia już mocno przeschła i konkurenci poprawiali czasy nawet o 5 sekund a ja tylko o niecałą sekundę. Czułem że Type-R nie skręca tak fajnie jak w czasie pierwszego przejazdu mimo i ż było bardziej przyczepnie. Przed 2 gorszym startem utwardziłem amory z przodu i dałem max twardość a pierwszy przejazd jechałem na miękkim ustawieniu i o dziwo na miękkim ustawieniu jechało mi się lepiej co też widać po czasach.
Drugie miejsce za wspomnianym wcześniej EVO (gratulacje za ponowne zwycięstwo) przegrałem o 1,7 sekundy (gratulacje też dla Grześka - biały STi, ten co mnie wyciągał). Wiec miałem III miejsce w klasie i w generalce i jestem zadowolony bo pomimo niepełnej sprawności Type-R'a potrafię nim jechać szybko i bez dużych błędów jakie często mi się jeszcze przytrafiają.
Bokami pojeździłem na zapoznaniu, a w zawodach na okrągło i płynnie i też było fajnie i jestem zadowolony. W marcu będę miał onboard z pierwszego mojego przejazdu dzięki "Rolnikowi" (zasuwał BMW 318) to na pewno umieszczę linka.
Na koniec takie moje spostrzeżenie. Jazda bokami daje mi niewiarygodną frajdę. Lecz świadomość że potrafi się też jechać płynnie i szybko jest bardzo budująca.
Pozdrawiam
Tomek Śliwa
Subskrybuj:
Posty (Atom)