poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Czysta poezja.

Najlepszy model Subaru Imprezy Ever!


czwartek, 8 kwietnia 2010

Type-R i suchy lód.

Dzisiaj moja Czarna Bestyia przeszłą drobną kurację czyszczącą, przy okazji będąc obiektem eksperymentalnym.

Chodzi o pozbycie się mat bitumicznych, wygłuszających, czy jak tam jeszcze się nazywających. Jest to to coś co znajduje się pod wykładziną (jeśli auto takową posiada bo Type-R już dawno tego nie ma), przylepione bezpośrednio do blachy.

W samochodach rajdowych ściąga się te maty głównie z dwóch powodów:

1. Redukcja masy, takie cuś czasami wazy na prawdę sporo.

2. W samochodzie rajdowym w środku nie może być palnych rzeczy a taka mata to pewnie pięknie się pali.

3. Ładniej wygląda środek samochodu szczególnie gdy pomalowany jest jeszcze specjalną farbą zabezpieczającą.

Ci z Was którzy podjęli decyzje o pozbyciu się tych mat bitumicznych, do dziś z całą pewnością przeklinają tamten dzień. Też tak miałem. Robiłem tak w moim rajdowym Fiacie 125P (ah! stare dobre czasy), używałem do tego palnika i szpachelki a potem wiertarka z końcówką drucianą i jazda! Nigdy w życiu się tyle nie nakląłem a zajęło mi to 5 dni

W sumie 3 dni ale musiałem sobie zrobić 2 dni wolnego bo już nie dawałem rady kląć :)!

Jednak dzięki temu co wydarzyło się dzisiaj tamte czasy już nie nadejdą. Okazało się że suchy lód podany pod wysokim ciśnieniem daje radę macie bitumicznej. Moje bitumy mają już sporo lat i w wielu miejscach były popękane i te po zadziałaniu suchym lodem odeszły w oka mgnieniu dosłownie. W nogach pasażera jest mata nie ruszona w ogóle - brak pęknięć itp. - i w tym miejscu suchy lód podany pod ciśnieniem już tak łatwo nie usuwał mat bitumicznych lecz zrobił świetną robotę.

Zmroził powierzchnię bitumiczną do około -80 stopni (tak działa suchy lód, nie ma fazy ciekłej tylko zachodzi sublimacja czyli z ciała stałego od razu przechodzi w stan lotny rozprężając się przy tym ponad 800-krotnie, dowiedziałem się tego od Panów którzy się w tym specjalizują i robili u mnie eksperyment). Dzięki temu zmrożeniu powierzchni bardzo łatwo już taką matę bitumiczną oderwać dosłownie całymi płatami. Łamie się po potraktowaniu młotkiem i można ręką ją oderwać i nie zostają żadne kawałki.

Oto jak wyglądała podłoga przed potraktowaniem suchym lodem pod ciśnieniem:



A tak wyglądała po oczyszczeniu suchym lodem:



Cała robota trwała mniej niż 5 minut.

Jeszcze jedno zdjęcie PRZED:



oraz PO:



Z uwagi że był to tylko test i sprawdzenie czy suchy lód pod ciśnieniem da radę, czyszczenie trwało aż do wyczerpania zapasu suchego lodu, dlatego w kilku miejscach mata bitumiczna pozostała. Była więc to tylko próbka możliwości wykorzystania suchego lodu.

Jak dla mnie efekt jest bardzo dobry, nigdy więcej palnika i szpachelki i wiertarki! Koszty takiego zabiegu też nie są ogromne a wg mnie warte swej ceny. W godzinę dwie osoby dadzą radę oczyścić całe przygotowane wnętrze samochodu, zgadza się w jedną godzinę! Za całość nie powinno się zapłacić więcej niż 300 PLN (tyle kosztuje roboczogodzina) z dojazdem (trzeba mięć tylko dostęp do sprężonego powietrza) więc uważam to za na prawdę dobrą cenę.

Póki co jeszcze nie montuję klatki bezpieczeństwa w Subaru. Jednak jak tylko będę już mógł to od razu kontaktuję się firmą która testowała na mojej Czarnej Bestyi suchy lód coby cały środek pięknie wyczyścić, wstawić klatkę i wszystko zabezpieczyć i pomalować. I na pewno nie będę już chciał używać palnika i szpachelki.

Dziękuję bardzo Panu Markowi który błyskawicznie odpowiedział na moje zapytanie i nawet zjawił się u mnie (a siedzibę firmy ma w Częstochowie) celem sprawdzenia czy suchy lód da radę pokonać matę bitumiczną w samochodach.

Większości z moich czytelników ten temat może nie interesować, jednak na pewno znajdzie się kilka osób, którzy mają taki problem i może akurat mój przykład pomoże pozbyć się maty bitumicznej raz na zawsze, szybko i bez bólu za niewielkie pieniądze w profesjonalny i najważniejsze, skuteczny sposób.

Osoby zainteresowane proszę o kontakt e-mailem. Prześlę wszelkie dane adresowe firmy która wykonuje (od dzisiaj :) ) takie usługi w samochodach przygotowywanych do sportu. Będzie się można powołać na moją osobę i na pewno będziecie zadowoleni.

Pozdrawiam

Tomek Śliwa

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Tachyon XC

Co prawda moja kamerka Tachyon XC jest na sprzedaż jednak chciałem pochwalić się że jeden z moich onboardów znlazł się w filmiku ogólnoświatowym promującym na prawdę świetny sprzęt do kręcenia onboardów lecz nie tylko, szczegóły na filmiku.

Aha! W 21" (sekundzie) filmiku jest moje ujęcie z Czarnej Bestii :) Co prawda bardzo krótkie ale jest! :D Na dowód jest na dole filmiku mój nick z YouTube: "TomekSliwa69" (tak to ja :D ).

Bardzo z tego powodu się cieszę!

Zapraszam do oglądania!



Jak wspomniałem w poprzednim poście ta kamerka jest do nabycia u mnie za jedyne 950 PLN! Czy warto oceń sam!

Pozdrawiam

Tomek Śliwa

sobota, 3 kwietnia 2010

Matufa rządzi!

Kolejny filmik w wykonaniu Matufy (jeszcze raz dzięki Paweł) z Rajdowej Pomocy dla Iwony Petryli z Niskich Łąk.



Pozdrawiam

Tomek Śliwa

piątek, 2 kwietnia 2010

Niestety muszę sprzedać Tachyona XC

Sprzedam kamerkę Tachyon XC do kręcenia świetnych onboardów ale nie tylko.

Dokładny opis jest TUTAJ

Sklep w USA:

Sklep

Do kamerki dołączam wszystko co jest na zdjęciach (uchwyty, kabelki, pilot - świetna sprawa!) w polskiej instrukcji oraz:

Kartę SDHC 16 GB, 4 akumulatorki Energizer AA, ładowarka do akumulatorków AAA i AA, statyw.

Kamerka była używana w 3 imprezach (KJS Babskie ściganie, KJS w Jeleniej Górze, Rajdowa Pomoc na Niskich Łąkach). Odwiedzając mój kanał na YouTube lub czytając poprzednie posty na tym blogu, możesz zobaczyć jak działa Tachyon XC.

Mój kanał na YouTube

Początkowo miałem małe kłopoty z dźwiękiem. Okazało się że winę za to ponosił statyw na który przenoszone były wibracje z auta i specyficznie denerwująco trzeszczał. A że mikrofon w kamerce jest dosyć czuły nawet przy zamkniętej klapce to filmiki ciężko było oglądać. Po wyeliminowaniu trzasków wywoływanych przez statyw, wszystko pięknie działa.

Dlaczego sprzedaję taką fajną kamerkę? Powód jest jeden. Na ostatniej imprezie na Niskich Łąkach wygrałem darmowy remap silnika :D Jednak potrzebuję zrobić kilka rzeczy w moim Subaru - m.in. wymiana pompy paliwa, izolacja termiczna turbiny i wlot zimnego powietrza i jeszcze przydałoby się dojechać do Kielc gdzie ma być strojenie. Niestety finanse moje nie pozwalają na to :(

Remap jest dla mnie absolutnym priorytetem, dlatego aby móc to wszystko zrealizować niestety muszę sprzedać Tachyona XC, szkoda bo to bardzo fajna kamerka, szczególnie fajny jest kąt rejestrowania obrazu, jakość i dźwięk, no i ten pilot, na prawdę świetna sprawa. Lecz bez kamerki póki co się obędę a bez remapu i to darmowego to już nie!

Cena jaka mnie interesuje to 950 PLN. Jak ktoś porówna z ceną w USA to pewnie pomyśli że na mózg mi padło. Jednak taka osoba pewnie nie zdaje sobie sprawy że do ceny z USA trzeba dodać cenę wysyłki, cło, VAT, trzeba dokupić kartę SDHC, baterie, ładowarkę, statyw (chyba że ma się klatkę to wtedy mocowanie do takiej klatki zamiast statywu) i jeszcze musi poczekać minimum 18 dni (ja czekałem 24) i jeszcze nie ma 100% pewności czy zamówiony towar nie ulegnie uszkodzeniu, zaginięciu etc. chociaż przez to na pewno nie straci kasy ale za to ile czasu :roll:

No i jeśli ktoś nie ma np. zweryfikowanego konta na paypal to niech doliczy jeszcze prowizję za przelew międzynarodowy (na pewno nie 1 pln), przewalutowanie (czy jak to tam się nazywa) PLN na Dolary (na pewno nie z zyskiem dla płacącego) i jeszcze nich doliczy 5 dni albo i więcej zanim ten przelew dojdzie.

A tak moja kamerka jest sprawdzona, 3 razy użyta w akcji, wszystko jest OK, mam ją na miejscu i wysyłam priorytetem albo odbiór osobisty.

Takich kamer jest na prawdę w Polsce niewiele i uważam że cena do jakości jest po prostu świetna a wręcz rewelacyjna.

Po uzdrowieniu moich finansów z pewnością zakupię Tachyona XC ponownie, na pewno się przyda do uwiecznienia szaleństw w Subaru po remapie :))))))))))))

kontakt do mnie:
tomekstyper@gmail.com
kom. 607-440-773

I to już nie jest żart primaaprilisowy, niestety.

Pozdrawiam

Tomek Śliwa

czwartek, 1 kwietnia 2010

Sprzedam Subaru Imprezę STi Type-R

No i stało się! :(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

Z wielkim żalem i smutkiem oznajmiam iż muszę sprzedać moje maleństwo, moją Bestię, moje skarby. To okrutny dzień i najgorszy z najgorszych w moim życiu. Przenigdy nie sądziłem iż do tego dojdzie.

Cóż poradzić, takie k...a życie eh!

Nie będę pisał szczegółów, wszystko jest tutaj na tym blogu. To miał być samochód na całe moje życie!!!

Wszystko co o nim pisałem jest szczere bo przenigdy nie chciałem go sprzedać.

Chętnych zapraszam do kontaktu TYLKO na e-mail (tomekstyper@gmail.com) Nie wytrzymam bezpośredniej rozmowy i odpowiadania na pytania.

Tomek Śliwa

Oczywiście to był PRIMA APRILIS! :)
Nie mogłem się powstrzymać :) A moją Czarną Bestyię za nic w świecie bym nie sprzedał.

Dołącz do Nas na Facebooku